Polskie miasto słynące z wysokiej przestępczości, wysokiego bezrobocia i najlepszej szkoły filmowej w kraju. Miasto, w którym do życia niezbędne są odwaga, dystans i poczucie humoru. Witajcie w Łodzi, w której spędziliśmy pewien sierpniowy weekend
- Ulica Piotrkowska– wizytówka Łodzi! Ponad 4-kilometrowy deptak handlowy, co daje mu miano jednego z najdłuższych, tego typu, w Europie.
Wskazówka:
1, Zaglądaj w niepozorne bramy, w których często znajdują się gastronomiczne perełki.
2. Zadzieraj nos! Piotrkowska jest najpiękniejsza kiedy zadrzesz głowę do góry. Dlaczego? Sam/a sprawdź 🙂
- Puro Hotel Łódź– zdecydowanie moja ulubiona sieć! Łódzkie wydanie hotelu bardzo się nam spodobało. Dostaliśmy pokój z ogromnym oknem i widokiem na neobarokowy pałac. Grzechem byłoby nie wspomnieć o tarasie na ostatnim piętrze budynku, moim zdaniem najlepszy punkt widokowy na podziwianie zachodzącego słońca. Sam wystrój hotelu trafia idealnie w mój gust. Eklektycznie, stylowo, przytulnie – tak w trzech słowach określiłabym to miejsce.
W pobliżu hotelu znajduje się Park Staromiejski i Manufaktura. Niedaleko jest również do wspomnianej wyżej ulicy Piotrkowskiej.
Lokalizacja na 5, Design na 6+ 🙂
- Pasaż Róży– miejsce WOW! Podwórze i kamienica ozdobione mozaiką z kawałków luster. Nie przesadzę jeśli powiem, że to miejsce DOSŁOWNIE olśniewa i nadaje błysku, kojarzącej się z szarością, Łodzi. Zdecydowanie warto zajrzeć w tę bramę:)
Wskazówka: Zapiszcie koniecznie ten adres: Piotrkowska 3
- Mural Artura Rubinsteina– tak naprawdę, tropem murali w Łodzi, można byłoby zorganizować weekendową wycieczkę! Z tego co wiem, jest ich całkiem sporo i więcej o nich możecie przeczytać tu. My zdecydowaliśmy się na spacer do tego, chyba najsłynniejszego, znajdującego się na zbiegu ulic Sienkiewicza i Traugutta. Niby nic wielkiego, a sprawia, że uśmiech się pojawia 🙂
- Ogród botaniczny w Łodzi– kiepsko wydane 8zł. Nieszczególnie polecamy to miejsce. Mimo, że byliśmy w ogrodzie latem, kiedy teoretycznie powinien być on w najlepszej formie to… nie był. Nic nas nie urzekło. Niejeden park prezentuje się często lepiej od tego miejsca, które naszym zdaniem wyglądało na, delikatnie mówiąc, zapuszczone.
- Dworzec Łódź Fabryczna– jak można przeczytać na wikipedii „”Dworzec ma najwyższą kategorię Premium” i „jest jednym z najnowocześniejszych…”. Dla nas sprawiał wrażenie, opuszczonego, owszem bardzo nowoczesnego, ale jednak dość cichego, jak na szczyt wakacyjnego sezonu.
Tym kolejowym akcentem pożegnaliśmy się z Łodzią, miastem, które skrywa ogromny potencjał i nabiera rozpędu w pogoni za innymi dużymi, polskimi miastami.


































