Hej, 
Mam na imię Ola i skoro to czytasz, to na wstępie chciałabym Cię serdecznie powitać w moich skromnych blogerskich progach!
Skoro tutaj dotarłeś/aś to znaczy, że prawdopodobnie tak jak i ja jesteś totalnym maniakiem podróżowania, nie wyobrażasz sobie życia bez biletu, a w księgarniach wydajesz fortunę na atlasy, przewodniki i albumy. Witaj w moim świecie:)

traveling it leaves you speechless then turns you into a storyteller .– Ibn Battuta

Podróżniczym bakcylem zaraziła mnie moja mama, która w latach 90’tych przywoziła mi orientalne pamiątki, z super egzotycznego jak na ówczesne czasy Egiptu i z pasją w głosie opowiadała o swoich afrykańskich przygodach.
Kiedy byłam jeszcze bardzo małą podróżniczką pakowałyśmy się w malucha i gnałyśmy w Polskę, przeważnie nad morze albo jezioro, gdzie z sinymi ustami byłam w stanie wykrzesać z siebie jedynie: „nie jest mi zimno” i „nie, jeszcze nie wychodzę”!
Kilka lat później odważna mama, uzbrojona w lokomotiv i dużo plastikowych toreb sadzała mnie w autobusie pędzącym na południe Europy i kazała patrzeć w jeden punkt, będzie warto mówiła! Nie było łatwo, ale później… miała racje, było warto:)! Z naszych podróży przywiozłam całą masę pięknych wspomnień, które uświadomiły mi jak bardzo potrzebuję tego typu doświadczeń, by móc oddychać pełną piersią i w pełni korzystać z życia.
Później było już łatwiej Polska weszła do Unii, choroba lokomocyjna jakby powoli zanikała, wyrobiłam sobie dowód, pojawiły się tanie loty i ON – mój wspaniały towarzysz podróży dalekich i bliskich, wyborny kierowca i czasami maruda, ale taki do zniesienia i do kochania miłością dozgonną. Od 2009 roku zwiedzamy świat głównie we dwoje i wcale się nam to nie nudzi! 

UPDATE
Jest nas już troje! 31.10.2020 do naszego dreamteamu dołączył Janek:) Miejmy nadzieję, że okaże się cierpliwym i wytrwałym podróżnikiem. Trzymajcie za nas kciuki!